Baza wiedzy

Zapoznaj się z naszymi artykułami.
Może znajdziesz w nich rozwiązanie swojej sprawy.

odszkodowanie, Dobry Adwokat Opole | Kancelaria Adwokacka w Opolu
  • 03

  • 11.2014

Wypadek drogowy- odszkodowanie i zadośćuczynienie.

1 listopada. Czas wyjazdów na groby bliskich, spotkań rodzinnych i wzmożonego ruchu na drodze. To niestety też czas częściej występujących wypadków i stłuczek. Co zrobić gdy zostaliśmy poszkodowani w wyniku zdarzenia drogowego? O tym w kilku słowach poniżej.

Sugerujemy, żeby najlepiej uzyskać od funkcjonariuszy Policji nr polisy ubezpieczenia OC pojazdu, którym poruszał się sprawca. Należy zapisać także nr rejestracyjny pojazdu oraz jego markę. Z uwagi na ochronę danych osobowych nie uzyskamy danych osobowych kierowcy. Po zgłoszeniu szkody do ubezpieczyciela Policja prześle mu notatkę urzędowa, w której opisze przebieg zdarzenia, wynik sprawdzenia trzeźwości kierowców oraz wszystkie dane osobowe uczestników zdarzenia.

Czego możemy się domagać od ubezpieczyciela?

Potocznie mówiąc – odszkodowania. Na to określenie składa się sensu stricte odszkodowanie oraz zadośćuczynienie za doznaną krzywdę, a także renta.

Co zrobić by otrzymać w/w świadczenia?

Celem ubiegania się o odszkodowanie lub zadośćuczynienie należy zgłosić wystąpienie szkody do ubezpieczyciela, u którego miał wykupioną polisę sprawca czynu. Wtedy rozpoczyna się proces tzw. likwidacji szkody.

Czego konkretnie się domagać?

Jeśli ktoś z uczestników doznał obrażeń, po zgromadzeniu dokumentacji medycznej i dowodów (imiennych) obrazujących poniesione wydatki, należy je dostarczyć do ubezpieczyciela celem uzyskania odszkodowania.

Odszkodowanie jest świadczeniem policzalnym. Wchodzą w jego skład wszelkie składniki, które są niezbędne do powrotu do zdrowia bądź jego polepszenia, gdy nie wchodzi w grę całkowite wyzdrowienie, a także służące przywróceniu stanu sprzed wypadku. Otrzymamy więc zwrot za leki, środki opatrunkowe, przedmioty potrzebne do rehabilitacji, specjalistyczną, odpłatną opiekę pielęgniarską, utracone korzyści za nie wykonywaną z uwagi na stan zdrowia pracę, naprawimy uszkodzony pojazd itp.

Zadośćuczynienie z kolei – za doznaną krzywdę – jest trudniejsze do wyliczenia i często kwota jakiej domaga się poszkodowany jest subiektywna, jako że każdy z nas inaczej odczuwa i w różnym stopniu czuje się pokrzywdzony. Jako krzywdę rozumiemy świadczenie wynagradzające nam fizyczne i psychiczne cierpienie. Jego wysokość będzie różniła się w indywidualnych przypadkach i będzie zależała od rozległości doznanych obrażeń, długości leczenia i rehabilitacji oraz końcowego stanu zdrowia. Inaczej należy np. rozpatrywać przypadek kiedy poszkodowany cierpiał w związku z długotrwałą rehabilitacją, ale jego stan wrócił do pełnej sprawności, a inaczej przypadek, gdy w wyniku zdarzenia poszkodowany doznał trwałego okaleczenia ciała obrazującego się np. w rozległych oparzeniach ciała.

Innym świadczeniem jest renta dla poszkodowanego lub dla członka jego rodziny -najczęściej zstępnego, również wypłacana przez ubezpieczyciela. Ta kwestia będzie omówiona odrębnym razem z uwagi na rozległość materii.

Każde z opisanych świadczeń jest rozstrzygane przez ubezpieczyciela odrębnie i brane są pod uwagę inne okoliczności. Praktyka pokazuje, że zazwyczaj ubezpieczyciel wypłaca jakąś kwotę – zazwyczaj w sytuacjach gdy końcowe świadczenie może być wysokie – celem sprawdzenia czy zaproponowana kwota zadowoli poszkodowanego, który w rzeczywistości nie posiada wiedzy jakiej kwoty może się domagać i zrezygnuje ze skomplikowanej drogi sądowej dochodzenia swoich roszczeń. Jest to w pewnym sensie testowanie poszkodowanego pod kątem jego wiedzy i wytrwałości. Zazwyczaj jest to ułamek tego co rzeczywiście można uzyskać w toku postępowania likwidacyjnego i sądowego działając z profesjonalnym pełnomocnikiem (adwokatem lub radcą prawnym).
Tutaj chciałbym przestrzec przed zawieraniem umów z pseudo „prawnymi kancelariami”, których przedstawiciele krążą po oddziałach szpitalnych i „wyłudzają” od poszkodowanych – często w ciężkim stanie – podpisy pod umowami o reprezentację w dochodzeniu roszczeń od ubezpieczyciela. Wnikliwa analiza tych umów prowadzi do konkluzji, że w przypadku uzyskania jakiegokolwiek świadczenia lwia część zatrzymywana jest przez ową „kancelarię”. Moja praktyka zawodowa pokazuje, że często dochodzi w takich przypadkach do zatrzymania nawet połowy dochodzonej, a nie finalnie uzyskanej kwoty. Wskazać również należy, iż przebiegle jest wskazany nr konta bankowego „pełnomocnika”, a nie poszkodowanego i rzeczywistości poszkodowany nie ma możliwości odstąpić od niekorzystnej dla niego umowy bez uiszczenia horrendalnego honorarium. Ponadto zdarza się, że „pełnomocnik” zastrzega sobie w umowie prawo do podejmowania decyzji odnoście przyjęcia zaproponowanej kwoty, bez konieczności konsultacji z poszkodowanym.

Miejmy nadzieje, że z powyższych rad nie będą musieli Państwo w przyszłości skorzystać, jak również, że nie znajdziecie się w sytuacji, gdzie zajdzie konieczność dochodzenia w/w roszczeń. Gdyby jednak zaistniało zdarzenie, które może powodować powstanie jakiegokolwiek roszczenia odszkodowawczego, warto udać się do osoby z doświadczeniem i należytą wiedzą oraz „powalczyć” o swoje. Z całą pewnością uzyskane w sądzie z pomocą adwokata świadczenie będzie wyższe, niż to dochodzone samodzielnie. Dlatego warto zainteresować się przedmiotową kwestią jeżeli zostaliśmy poszkodowani – te pieniądze się Państwu po prostu należą.

Comments are closed.

Skip to content